jest tez
Jest też jednak historyjka całkiem świeżej daty, autentyczna i bardzo pozytywna. Jej bohaterką jest Pierwiosnek, oślica z Kolorado, która także ma sztuczną nogę. Gdy miała trzy tygodnie, zaatakowały ją psy i dotkliwie pogryzły w nogi. Wywiązało się zakażenie, które spowodowało uszkodzenie kości. W normalnych warunkach osiołka trzeba by było uśmiercić, tak się jednak złożyło, że w pobliżu, w okolicy uniwersytetu stanowego w Fort Collins, mieszkają małżonkowie Theresa i Carl Conrathowie. Jedno z nich zajmuje się protetyką ortopedyczną, drugie jest weterynarzem. Połączywszy siły, stworzyli niezwykłą specjalność, i tak powstał rodzinny interes. Ich firma nosi nazwę Veterinary Brace and Limb Technologies weterynaryjna protetyka narządów ruchu i pomaga zwierzętom całkiem dosłownie stanąć na nogi. Conrathowie.zjeść go całego.